ŚLADEM PRZYGODY

Marcin Siwek

Drogą Królewską na Święty Krzyż

Święty Krzyż od dawna był na naszej liście miejsc, które chcieliśmy odwiedzić.

Święty Krzyż, znany również jako Łysa Góra lub Łysiec, to słynne sanktuarium i szczyt o wysokości 595 m n.p.m. w Górach Świętokrzyskich. Znajduje się tutaj najstarsze polskie sanktuarium związane z relikwiami Drzewa Krzyża Świętego, którymi opiekują się misjonarze oblaci. Od wieków jest to ważny cel pielgrzymek, ale również miejsce chętnie odwiedzane przez turystów.

■ Lokalizacja: Święty Krzyż

Na Łysą Górę postanowiliśmy wejść niebieskim szlakiem z Nowej Słupi, czyli tzw. Drogą Królewską. Samochód zostawiliśmy na parkingu, gdzie całodzienny postój kosztował 30 zł.

Tuż przy parkingu odwiedzających wita Emeryk. Jego pomnik związany jest z jedną ze świętokrzyskich legend. Według niej Emeryk, podczas pielgrzymki na Święty Krzyż, miał zostać ukarany za swoją pychę i zamieniony w kamień. Od tamtej pory kamień powoli przesuwa się w stronę szczytu. Legenda mówi, że kiedy dotrze do klasztoru, nastąpi koniec świata.

Niebieski szlak prowadzi przez teren Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Po przejściu przez bramę parku kupiliśmy bilety. Wybraliśmy pakiet obejmujący bilet wstępu do parku oraz bilet na platformę widokową na szczycie – 18,50 zł za osobę dorosłą. W takim zestawie wychodzi taniej.

Szlak prowadzi przez piękny, stary las. W większości jest to leśna ścieżka, miejscami usiana śliskimi kamieniami i wystającymi korzeniami. Niewielki fragment trasy prowadzi po drewnianych schodach. Zdecydowanie warto założyć wygodne buty trekkingowe.

Jednym z elementów, które szczególnie zwracają uwagę podczas podejścia, są drewniane stacje Drogi Krzyżowej. Rozmieszczone wzdłuż trasy przypominają, że Święty Krzyż od wieków jest miejscem związanym z pielgrzymowaniem i religią.

Dla jednych ten szlak będzie przede wszystkim górską trasą, dla innych – ważnym szlakiem pielgrzymkowym. Niezależnie od podejścia stacje Drogi Krzyżowej są ciekawym elementem krajobrazu tego miejsca.

Po drodze mijamy również kilka innych interesujących punktów, m.in. kopiec Czartoryskiego, dąb Jana Pawła II oraz cmentarz jeńców radzieckich.

Wejście na szczyt zajmuje nam około 40 minut. Na górze zostawiamy za sobą klasztor, do którego zajrzymy na końcu, i kierujemy się dalej w stronę platformy widokowej nad gołoborzem. Po drodze zadzieramy głowy do góry, żeby zerknąć na wieżę nadawczą, której konstrukcja od razu przyciąga naszą uwagę.

Jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów naszej wycieczki była wizyta na platformie widokowej nad gołoborzem. To właśnie tutaj można zobaczyć jeden z najbardziej charakterystycznych elementów Gór Świętokrzyskich – rozległe rumowisko skalne.

Na platformie zatrzymaliśmy się na dłużej. Z tego miejsca można podziwiać panoramę okolicy i po prostu nacieszyć się widokiem.

Tuż obok platformy natknęliśmy się na tablicę z opisem wału kultowego. Według informacji na tablicy wał miał oddzielać świat religii od świata pogańskiego.

W końcu wracamy do klasztoru Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej – Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego. Klasztor otwarty jest codziennie w godzinach 9:00–17:00, a w sezonie letnim do godz. 20:00. Aktualności i informacje dotyczące zwiedzania można sprawdzić na stronie sanktuarium: www.swietykrzyz.pl

Najpierw wchodzimy do bazyliki Trójcy Świętej. Spacerując po klasztornych krużgankach zaglądamy również do kaplicy, w której znajdują się relikwie, oraz do zakrystii.

Dłuższą chwilę zajmuje nam wejście po schodach na kościelną wieżę z tarasem na wysokości 35 metrów, z którego rozpościera się widok na wszystkie strony świata. Wstęp na wieżę kosztuje 10 zł.

W Muzeum Historyczno-Misyjnym oglądamy zbiory związane z historią tego miejsca oraz działalnością misyjną oblatów na świecie.

Na terenie klasztoru działa również kawiarenka oraz sklepik z pamiątkami i dewocjonaliami.

Pora obiadowa sprawia, że zatrzymujemy się jeszcze w klasztornej jadłodajni „Pod Aniołami” na zestaw obiadowy, który jest w całkiem przystępnej cenie.

Tym razem zabrakło nam niestety czasu, żeby zobaczyć jeszcze krypty pod klasztorem. Spoczywają w nich zmarli benedyktyni oraz zmumifikowane szczątki, m.in. przypisywane Jeremiemu Wiśniowieckiemu.

Zdecydowanie warto przejść ten szlak. Wejście na Łysą Górę może być świetnym pomysłem na jednodniową wycieczkę. Po drodze nie brakuje ciekawych miejsc jak stacje Drogi Krzyżowej, pomnik Emeryka, kopiec Czartoryskiego.

A na końcu czeka sam Święty Krzyż – miejsce pełne historii i wyjątkowej atmosfery.

Powrót na stronę główną

O stronie

Każdy z nas marzy o tym, by choć raz w życiu przeżyć niesamowitą przygodę. Ów przygoda często kojarzona jest z czymś wielkim, odległym i nieosiągalnym dla zwykłego śmiertelnika. Tymczasem prawdziwa przygoda może skrywać się w Miejskim Parku za rogiem bloku, w małym lesie nieopodal albo nawet w samym mieście. Wystarczy chcieć ją zobaczyć. Zapraszam na skromną stronę poświęconą turystyce niekoniecznie konwencjonalnej. Podążmy śladem przygody!

Odwiedzone kraje